Stocznia Cesarska – nowe-stare miejsce na mapie Gdańska, które warto zobaczyć!

Stocznia Cesarska – nowe-stare miejsce na mapie Gdańska, które warto zobaczyć!

Blog z działem o Trójmieście bez ani jednego gdańskiego wpisu?

“Gdzie te Wasze spacery?”

“Blog ma już miesiąc, pisz więcej”.

“Pisz częściej”.

“Czekam na każdą środę jak na kolejny odcinek serialu”.

Przepraszam, przepraszam! Już się poprawiam! I czym prędzej zapraszam Was do Stoczni Cesarskiej na pierwszy blogowy spacer!

Stocznia od zawsze była dla mnie miejscem nieco tajemniczym, niedostępnym, odgrodzonym od sąsiedztwa murem. Pamiętam gdy jako dziecko zerkałam na las dźwigów z okien najwyższych pięter przychodni Wałowa czekając w kolejce lekarza. Przypominam sobie poranne oczekiwanie na autobus do szkoły z widokiem na Plac Solidarności i Bramę Wejściową nr 2. Przez moje nastoletnie życie nie miałam okazji zobaczyć jej “od środka”, nie żebym specjalnie o to zabiegała, ale samo miejsce ciekawiło mnie jak każdy inny gdański kąt. Do czasu. Kiedy wyprowadziliśmy się do bardzo industrialnego Glasgow, każda wizyta w rodzinnym mieście sprawiała, że ciągnęło mnie do “naszej” stoczni coraz mocniej. I do teraz tak jest, a okolice mostu łączącego stocznię z wyspą Ostrów do złudzenia przypomina mi przemysłowe nabrzeże Govan.

Na szczęście, kwestia niedostępności uległa zmianie wiosną 2018r. kiedy to obecny właściciel [Stocznia Cesarska Development] otworzył tereny postoczniowe dla mieszkańców. Co prawda nadal jest to teren prywatny, ale otwarty dla spacerowiczów, rowerzystów, psiarzy i osób chcących zostawić swoje auto blisko centrum nie martwiąc się o długie poszukiwania wolnych miejsc parkingowych.

Gdzie zacząć zwiedzanie?

Spacer po terenach stoczni można zacząć w dowolnym miejscu. Nowicjuszom proponowałabym jednak trasę oznaczoną tablicami informacyjnymi, jest to tzw. Szlak Stoczni Cesarskiej. Pierwszą tablicę znajdziemy kilka kroków za Bramą Wejściową nr 2 i kierując się do pierwszego budynku w linii prostej – Sali BHP. Kolejne tablice poprowadzą nas do najważniejszych budynków i miejsc, a Wy będziecie mieli pewność, że nie ominęliście żadnego miejsca.

Mijając budynek Dyrekcji (aktualnie trwają prace konserwatorskie) i mural Obrońcy na Remizie dochodzimy do skrzyżowania: na wprost znajduje się punkt widokowy Żuraw M3, a w prawo długa ul. Narzędziowców gdzie znajdują się hale i warsztaty. Nie są one otwarte dla zwiedzających, ale warto zerknąć chociaż przez okna. O zachodzie słońca powstają w środku budynków niesamowite mieszanki kolorów przepuszczanych przez okna dachowe.

W ubiegłym roku wiosną i latem odbywały się bezpłatne spotkania z przewodnikami organizowane przez Morską Fundację Historyczną. W tym roku pierwsze spacery odbyły się na początku czerwca.

Docierając do końca ul. Narzędziowców po prawej stronie od Basenu Dokowego znajduje się budynek Kuźni – jedyny otwarty dla zwiedzających. Zdecydowanie polecam wejść do środka!

Bedąc przy Kuźni w oddali dostrzec można budynek Mlecznego Piotra – siedzibę artystów z WL4 organizujących wystawy, koncerty, spektakle (pod dźwigiem!), spotkania ludzi sztuki i warsztaty. Po drodze do “Piotra” znajduje się odrealniona instalacja “Rozbitkowie” i “Pakerzy”. Nie przeoczycie jej!

Ostatnim punktem szlaku jest Żuraw M3, otwarty ponownie dla zwiedzających 7 maja!

Gdy spoglądam na Żurawia M3 zawsze przypomina mi się to zdjęcie 🙂 ↓ zrobione na szybko telefonem już w drodze powrotnej na dół. Tego dnia zrobiłam chyba z milion zdjęć panoramy! 😉 (jestem niereformowalną entuzjastką punktów widokowych 🙂

Ciekawe czy Ida też polubi industrialne klimaty? 😉

Bardzo fajnym pomysłem na zwiedzanie są wycieczki kajakiem organizowane przez firmę Świat z Kajaka. Niestety nie skorzystaliśmy z tej atrakcji w ubiegłe wakacje ponieważ nasza córka była za malutka, mam nadzieję, że uda się nam kiedyś to nadrobić!

Na koniec chcę Wam pokazać kilka kadrów ze środka hal, które udało mi się odwiedzić razem z grupą IgersGdańsk tuż po oficjalnym otwarciu szlaku w październiku 2018r. Igersi organizują cykliczne spotkania po różnych zakątkach Trójmiasta, często niedostępnych. Jeśli lubicie fotografię mobilną to zaobserwujcie ich profil na Instagramie – tam pojawiają się informacje o planowanych instameetach i warunkach uczestnictwa.

A jeśli macie ochotę przeczytać więcej o Stoczni to linkuję zaprzyjaźnionego bloga Justyny blog z miasta!

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do spaceru po Stoczni. Sądzę, że warto pojawiać się tam co jakiś czas żeby samemu przekonać się w którym kierunku zmierzają prace modernizacyjne lub po prostu poznać nowe-stare miejsce w Trójmieście. A jeśli nadal się wahacie czy iść czy nie, to Stocznia Cesarska przygotowała wirtualny spacer dla leniuszków, czy na zachętę – jak kto woli 🙂

Pisząc ten tekst korzystałam ze stron: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stocznia_Gdańska, https://stoczniacesarska.pl/pl/



2 thoughts on “Stocznia Cesarska – nowe-stare miejsce na mapie Gdańska, które warto zobaczyć!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *